Case study: Jak poprawiliśmy wyniki SEO lokalnej firmy usługowej
Dla niewielkiej firmy działającej lokalnie poprawiliśmy widoczność w Google tak, że ruch z wyszukiwarki wzrósł o 132% w pół roku. Zobacz, jakie kroki wykonaliśmy krok po kroku.
Klient zgłosił się do nas z prostym problemem:
„Mamy stronę od kilku lat, ale z Google praktycznie nic z niej nie wynika”.
W tym case study pokazujemy, co zrobiliśmy, żeby strona zaczęła realnie przyciągać klientów z wyszukiwarki.
W pierwszym kroku wykonaliśmy techniczny i treściowy audyt strony. Najważniejsze wnioski:
-
PageSpeed Insights (mobile) w okolicach 40/100,
-
brak zoptymalizowanych meta tytułów i opisów,
-
bardzo ogólne nagłówki – bez konkretnych fraz,
-
brak lokalnego SEO (miasto, okolice, wizytówka Google).
Strona działała, ale nie miała szans konkurować z innymi w wynikach wyszukiwania.
Pierwszy etap to uporządkowanie kwestii technicznych:
-
kompresja i zmiana formatów zdjęć na WebP,
-
wdrożenie cache i minifikacji CSS/JS,
-
usunięcie zbędnych wtyczek spowalniających stronę,
-
poprawa struktury HTML i nagłówków.
Efekt: wynik mobilny podskoczył do 85/100, a czas ładowania strony znacząco się skrócił.
Na podstawie analizy słów kluczowych:
-
przebudowaliśmy nagłówki H1–H3,
-
dodaliśmy krótkie, konkretne opisy usług z miastem i okolicą,
-
przygotowaliśmy sekcję FAQ z odpowiedziami na pytania klientów,
-
uporządkowaliśmy struktury adresów URL.
Treści zaczęły odpowiadać temu, czego szukają użytkownicy – i co Google chce widzieć.
Ponieważ firma działa stacjonarnie, kluczowa była:
-
uzupełniona i zoptymalizowana wizytówka Google,
-
spójne dane NAP (nazwa, adres, telefon) na stronie i w katalogach,
-
mapa dojazdu oraz wskazówki „jak nas znaleźć”.
Po pół roku:
-
ruch z Google wzrósł o 132%,
-
liczba zapytań z formularza wzrosła ponad 3 razy,
-
strona zaczęła pojawiać się w TOP 3 na kluczowe frazy lokalne.
Najważniejsze: klient przestał traktować stronę jak wizytówkę „na wszelki wypadek”, a zaczął widzieć w niej realne źródło klientów.


